Szukamy redaktorów
Chcesz się podzielić informacjami na temat depilacji? Zapraszamy do redagowania tekstów na naszego bloga.

Więcej informacji po nawiązaniu kontaktu.
A może depilacja
Kosmetyki Revitol
Najlepsze depilatory
Ranking depilatorów

Posts Tagged ‘Depilacja’

Depilacja intymna, czyli jak zmniejszyć poziom bólu

wtorek, Maj 11th, 2010

Poziom bólu i determinacji

Nie ma w tym nic dziwnego, że wielu paniom depilacja kojarzy się wciąż głównie z bólem. Podobno do bólu można się przyzwyczaić, ale nawet przyzwyczajenie ma swoje określone granice. Pół biedy, gdy ma to być depilacja nóg lub pach. Ból jest do wytrzymania niezależnie od zastosowanej metody. Inaczej wszystko wygląda, gdy w grę wchodzi depilacja okolic bikini lub wprost – depilacja brazylijska.

Tu w zasadzie nie trzeba niczego wyjaśniać. Im bardziej depilacja zbliża się do delikatniejszych miejsc, tym poziom bólu większy. Łatwiej także o podrażnienia. Być może dlatego ciągle jeszcze wielu paniom depilacja miejsc intymnych kojarzy się ze skrajną postacią masochizmu i po prostu z niej rezygnują. Nie chodzi w tym wypadku o osobiste preferencje estetyczne lub higieniczne, lecz zwykły lęk przed bólem. Trudno się temu dziwić.

Depilacja woskiem w takim miejscu raczej budzi dreszcz przerażenia, choć zdarzają się kobiety na tyle zdeterminowane, że stosują właśnie tę metodę. Podobno panie są o wiele bardziej odporne na ból. W odniesieniu do omawianego tematu wydaje się to bardzo wiarygodne. Nie oznacza to jednak, że depilacja miejsc intymnych musi wyglądać aż tak drastycznie. Za chwilę spróbujemy zapoznać się z najlepszą obecnie metodą, która znacznie obniża poziom bólu.

Depilacja golarką?

Część kobiet, dla których depilacja woskiem w owych newralgicznych punktach wydaje się nazbyt trudna, a nie chcą z niej całkowicie rezygnować, sięga po golarki. Mówiąc dość oględnie nie jest to pomysł zbyt dobry. Po pierwsze dlatego, że golarka powoduje podrażnienia skóry i mikrouszkodzenia, które objawiają się zwykle dopiero następnego dnia. Swędzenie i krostki to właśnie przejaw takich uszkodzeń.

Ostatecznie depilacja golarką przynosi efekty wprost odwrotne od zamierzonych. Włosy stają się twardsze i szybciej odrastają. Wprawdzie wszystkie kosmetyczki zapewniają, że szybkość odrastania włosów nie ma nic wspólnego z częstotliwością ich obcinania lub golenia, jednak nie jest to do końca prawdą. Wystarczy porównać szybkość odrastania po zastosowaniu różnych metod, by się o tym przekonać. Wyznacznikiem nie musi być tylko depilacja. Mężczyźni używający golarek do twarzy wiedzą, że im częściej przeprowadzają ten zabieg, tym szybciej odrasta im zarost. Paradoksalnie, im lepsza golarka, tym częściej trzeba jej używać!

Część pań, które próbowało golarek ostatecznie zarzuca je, jak również całkowicie zniechęca się do depilacji okolic bikini. To również nie powinno budzić zdziwienia.

Czyżby wojna płci?

Wydawałoby się, że depilacja intymna jest raczej na straconej pozycji. Jest to zabieg przeznaczony tylko dla kobiet bardzo zdeterminowanych. Jednak co może dziwić już nie tylko panie interesuje tego typu depilacja, lecz dołączają do nich niektórzy panowie. Czyżby chodziło o potwierdzenie swojej męskości i odporności na ból? Może mamy do czynienia ze swoistym współzawodnictwem płci? Nic z tych rzeczy! Mogę zapewnić, że depilacja intymna nie ma nic wspólnego z wojną płci i sprawdzaniem osobistego progu bólu. Wcale nie musi to tak wyglądać.

Proste i skuteczne rozwiązanie problemu

Nie jest wcale żadną tajemnicą, że aby depilacja intymna przebiegła pomyślnie i ze względnie niewielkim dyskomfortem, wystarczy użyć odpowiedniego kremu. Bardzo dobrze w tej roli sprawdza się Revitol Hair Removal Cream. Warto o nim napisać, gdyż w porównaniu z woskiem lub golarką to prawdziwa atrakcja kosmetyczna. Oszczędza czas no i nie przeraża wszelkimi możliwymi konsekwencjami. Jego dodatkowym atutem jest to, iż producent dołożył wszelkich starań, by krem nie powodował uczuleń. Jest to wyśmienity sposób dla osób cierpiących na alergię lub mających szczególnie wrażliwą skórę.

Depilacja przebiega w bardzo prosty sposób. Revitol Hair Removal Cream nakładamy na określone miejsce ciała, ale staramy się go nie rozcierać. Teraz wystarczy poczekać kilka minut. Najlepiej ok 8-10, lecz nie dłużej. Następnie nakłada się papierowy ręcznik i energicznie zrywa zaschnięty krem wraz z włosami. Poziom bólu? Stosunkowo niewielki.

Efekt trwałości jest już sprawą dość indywidualną. Zwykle depilacja kremem Revitol Hair Removal Cream daje efekt kilkutygodniowy. Odrastanie włosów zależy od wrodzonych predyspozycji, aktywności hormonalnej, a nawet stosowanej diety. Pewną rolę odgrywają tu także tabletki antykoncepcyjne. Zwykle przy ich stosowaniu depilacja nie musi być przeprowadzana aż tak często, ale to także zależy od reakcji organizmu i poziomu tolerancji na dany preparat.

To właśnie tego typu kremy sprawiły, że mimo początkowych trudności depilacja miejsc intymnych staje się coraz bardziej popularna. Już samo to świadczy o ich skuteczności.

4,67_S

Jak rozpowszechniła się współczesna depilacja

wtorek, Maj 11th, 2010

Nowe sukienki

Współczesna depilacja ma już dość długą historię. Na początku pojawiła się w Stanach Zjednoczonych, gdzie odrodziła się samoistnie. Trudno bowiem doszukiwać się bezpośredniego związku ze starożytnymi kulturami, w których już przed wiekami depilacja była praktykowana. Wtedy dotyczyła tylko wyższych klas i kast społecznych, ale w dwudziestym wieku dotarła do wszystkich kobiet niezależnie od statusu majątkowego i społecznego.

Tym co może dziwić jest fakt, iż depilacja rozwinęła się jednocześnie z ruchem feministycznym, który patrzył na nią dość niechętnym okiem. Co bardziej radykalne odłamy odrzucały noszenie biustonoszy, a tu jeszcze coś takiego jak depilacja! To rozdwojenie szybko minęło. Dziś nawet dla zagorzałej feministki depilacja jest czymś normalnym i powszechnym.

Pojawiająca się w latach czterdziestych depilacja było wprost powiązana z upowszechnieniem się sukienek bez rękawów. Z tego powodu na samym początku depilowano głównie pachy. Z czasem sukienki stały się też znacznie krótsze, co sprawiło, iż upowszechniła się za oceanem depilacja nóg.

Powroty z wojny

Można się zagnębiać w ówczesne przemiany kulturowe, jakim ulegało amerykańskie społeczeństwo, ale trudno uchwycić wszystkie wątki i nici, których jedynie małą częścią była depilacja. Kino stało się popularne, ale też w domach pojawiły się pierwsze telewizory. Wracali z wojny żołnierze, a jak wiadomo takie powroty zawsze sprzyjają przemianom społecznym. Fakt, że do rewolucji seksualnej było jeszcze daleko, ale można zaryzykować stwierdzenie, że depilacja była znakiem samodzielności kobiet, które musiały radzić sobie w kraju, gdy mężczyźni walczyli po drugiej stronie wielkiej kałuży. Być może właśnie dlatego depilacja nie wywoływała aż takich sprzeciwów ze strony feministek, jak można by oczekiwać.

Co ciekawe nie inaczej jest dzisiaj. To nie owłosione nogi, ale dokładnie przeprowadzona depilacja jest oznaką niezależnej kobiety sukcesu. Nikt sobie inaczej nie wyobraża pani prezes, czy pani dyrektor.

Zakazy i Brigitte Bardot

Tymczasem nastają lata pięćdziesiąte i na ekrany powoli wchodzą gwiazdy francuskiego kina. Bo to właśnie we Francji dokonał się przełom. Nim do niego doszło był wielki skandal, jaki powstał w wyniku pojawienia się w Europie bikini. Włochy, Hiszpania i Portugalia zabroniły prawnie noszenia kobietom bikini. Wtedy na ekranach kin pojawia się Brigitte Bardodot. Zaryzykujemy stwierdzenie, że jej zawdzięcza we Francji swoją popularność zarówno bikini, jak i depilacja.

Później jednak wszystko nieco przystopowało. jeszcze w filmach z lat siedemdziesiątych, a nawet osiemdziesiątych widać u aktorek owłosienie pod pachami. Wprawdzie nie dotyczy to aktorek francuskich, ale w innych krajach depilacja jest ciągle sprawą marginesową.

Zburzymy mur berliński i… wydepilujemy nogi

Coś się stało w latach dziewięćdziesiątych. Nie należy posuwać się za daleko w historiozoficznych generalizacjach i twierdzić, że depilacja była wprost powiązana ze zmianami ustrojowymi w tej części Europy. Czy jednak na pewno nie ma tu żadnego związku? Można uznać, że zbieżność czasowa jest przypadkowa. Chyba jednak wszyscy chcieliśmy wierzyć w nowy lepszy świat. Upodobnić się do aktorów i aktorek z amerykańskich tasiemców, które nagle zaczęły zalewać nasze programy telewizyjne. Tam zaś jak wiadomo, już od dawna depilacja znalazła swoje stałe miejsce.

Wtedy chcieliśmy się cieszyć życiem, rozczarowania miały nadejść dużo później. Jednym ze znaków i niemal symboli tego nowego świata, w który wchodziliśmy, była właśnie depilacja. Nagle zaczęły wyrastać u nas salony kosmetyczne i na miejsce starych i dość nieciekawych, pojawiły się nowoczesne drogerie z bogatą ofertą.

Od nowości do normalności

Początkowo widziano na ekranach aktorki, ale chyba nie do końca rozumiano na czym polega depilacja. Męskie golarki znalazły się w rękach zdesperowanych kobiet, które pragnęły teraz wyglądać bardziej atrakcyjnie. Tak samo jak zachodnie aktorki. Golarki nie były jednak zbyt dobrym pomysłem i raczej rozczarowywały. Lecz depilacja zaczęła już także interesować prasę kobiecą. Tam publikowano o niej pierwsze artykuły. Tam przybliżano nowoczesne metody. Szybko też rozszerzyła się oferta handlowa.

Teraz depilacja jest nie tylko powszechna, ale i można wykonywać ją przynajmniej na kilkanaście sposobów. W tym wszystkie czasem trudno się odnaleźć i wybrać najlepszą metodę dla siebie. Na półkach w sklepach leżą elektryczne depilatory. W domach i salonach kosmetycznych przeprowadzana jest depilacja woskiem i pastą cukrową. Plastry woskowe i pasta to stały asortyment sklepów z kosmetykami, a nawet aptek. Jest też depilacja laserowa, a opończ tego elektroliza i termoliza. Każda kobieta znajdzie coś dla siebie.
4,70_S

Depilacja, czyli słów kilka o nieprzyjemnym zabiegu

niedziela, Maj 9th, 2010

Większość pozostaje niezadowolona!

Jeśli jesteś osobą, którą bardzo złości depilacja i mającą z tym zabiegiem nieustanne kłopoty, nie musisz już tak bardzo się martwić. Nie jesteś w tym osamotniona. Podobne kłopoty dotykają bardzo wiele kobiet. Niektóre z nich wprost pozwalają sobie stwierdzać, że depilacja jest najtrudniejszym zabiegiem kosmetycznym jaki muszą wykonywać. Złośliwi mogą uważać, że te utyskiwania wypływają tylko i wyłącznie z braku wprawy. Czy jednak na pewno? Może już od lat jest tak samo. Z czasem depilacja miała sprawiać coraz mniej bólu, a tymczasem nic się nie zmienia. Z miesiąca na miesiąc i z roku na rok zaciska się zęby i dzielnie znosi przeciwności.

Trudno wmawiać komuś, że jest inaczej, jeśli ten ktoś ma za sobą przynajmniej kila lat doświadczenia. Nie można więc zaprzeczać tak powszechnej opinii i twierdzić, że depilacja jest łatwa i przyjemna. Zazwyczaj nie jest!

Wyjątek od reguły

Należałoby jednak zwrócić uwagę na inną kwestię. Są przecież i takie panie, które nie mają z tym zabiegiem żadnych problemów. Jeśli więc przyznamy rację grupie twierdzącej, że depilacja jest trudna i nieprzyjemna, to cóż począć z tymi wyjątkami? Zapewne zaraz usłyszę, że wyjątek potwierdza regułę. Spieszę więc wyjaśnić, że zgodnie z zasadami logiki, wyjątek reguły nie potwierdza, lecz ją obala. Natomiast powszechnie przyjęte powiedzonko o wyjątku raczej nie świadczy dobrze o naszym wyedukowaniu. Problem odmienności logicznego myślenia od powszechnie przyjętych domniemywań jest frapujący, ale teraz interesuje nas głównie depilacja i musimy do niej powrócić.

Mamy więc oczywistą sprzeczność, którą powinniśmy usunąć. Rzecz jasna, jak dotychczas cały mój wywód robi wrażenie swoistej rozprawki, która nie wiadomo komu i do czego jest potrzebna. Takie sobie luźne rozważania. Proszę jednak o cierpliwość. Chodzi bowiem o ustalenie rzeczywistych przyczyn sprawiających, iż zabieg tak powszechny, jakim jest depilacja jest dla wielu pań aż takim utrudnieniem. Być może uda nam się znaleźć możliwość zmiany tej sytuacji. Być może odkryjemy jakiś drobny szczegół umożliwiając tym samym poprawę jakości życia, którego przecież depilacja jest integralną częścią.

Wymagane badania empiryczne

Nie wystarczy nam jednak samo myślenie dedukcyjne. Potrzebne jest zebranie empirycznych danych i porównanie ich. W jaki sposób najczęściej wykonywana jest depilacja? Postarałem się już o te dane wcześniej, teraz możemy je wykorzystać. Są to wprawdzie dane szacunkowe i przybliżone, ale powinny jakoś naświetlić sytuację.

Okazuje się, że większość kobiet stosuje dwie metody. Jedną z nich są plastry woskowe, a drugą depilatory. Na pewno już na wstępie można zauważyć, że taka depilacja jest dość trwała, ale nie ma co ukrywać również bardzo bolesna. Na pytanie o kremy słyszy się odpowiedź, że uczulają. Również depilacja laserowa nie znalazła uznania. Argumentowano najczęściej, że jest zbyt droga. Większość pytanych pań nie wiedziała nawet, że możliwa jest depilacja laserem w domu za stosunkowo niewielką cenę.

Wyjaśnienie sprzeczności

Przez jakiś czas nie bardzo było wiadomo, co począć z uzyskanymi danymi. Pozornie nie wnosiły nic do sprawy. Dopiero pytanie o markę producenta depilatora oraz o to samo w odniesieniu do kremów wiele wyjaśniło. No cóż drogie panie. Depilacja tanim depilatorem jest bolesna i męcząca. Sytuacja zmienia się zupełnie, gdy wybierze się dobry produkt. Nie eliminuje to całkowicie bólu, ale znacznie poprawia komfort zabiegu. Tu już mamy pierwszą informację wyjaśniającą, dlaczego depilacja jest taka uciążliwa. Nadmierna oszczędność obraca się przeciwko nam. Również brak informacji o tym, że depilacja laserowa jest możliwa w domu ma niebagatelne znaczenie.

Jeszcze ciekawiej wygląda sprawa kremów. Okazało się bowiem, że te z pań, które są najbardziej zadowolone i którym depilacja nie sprawia większych problemów – czyli nasz wyjątek od reguły – najczęściej używają właśnie kremów. Czyżby była to grupa szczególnie odporna na uczulenia? Okazuje się, że nie. Wiele z tych kobiet ma bardzo wrażliwą skórę, a mimo to uważają, że depilacja kremem jest najlepszym rozwiązaniem. O co tu chodzi?

Sprawa również szybko się wyjaśnia. Podobnie jak w przypadku depilatorów, znacznie ma producent kosmetyków. Tanie kremy powodują uczulenia, natomiast te lepsze są tak komponowane, by mogły ich używać nawet osoby ze skłonnościami do alergii.

Z rozmów z tą niewielką grupą zadowolonych kobiet wynika, że depilacja kremem jest praktycznie bezbolesna i wykonuje się ją dość szybko. Jej trwałość można niemal porównywać z tą, jaką daje depilacja woskiem. Wydaje się, że więcej kobiet powinno spróbować tej metody. Dzięki niej ułatwią sobie życie i poprawią samopoczucie, które do tej pory tak skutecznie psuła im depilacja.

4,74_S

Depilacja i nasze preferencje

poniedziałek, Kwiecień 12th, 2010

Kiedyś było inaczej

Proszę sobie wyobrazić, że był taki czas, gdy depilacja wywoływała zdziwienie i wcale nie była zjawiskiem powszechnym by nie powiedzieć, że marginalnym. Co więcej, nie było to wcale tak dawno. Mamy niebywałą skłonność do zapominania, że kilka lat temu świat wyglądał całkiem inaczej. Nie wiem, czy to na skutek gwałtownych przemian technologicznych i kulturowych, wyrzucamy z pamięci niczym niepotrzebny balast, rzeczy i wspomnienia z przed lat.

Można nawet posunąć się do stwierdzenia, iż depilacja lub raczej stosunek do niej, jest wyznacznikiem tych zmian mentalności. Tak, jak napisałem, jeszcze kilka, no może kilkanaście lat temu, nie była wcale zbyt powszechna. Dziś dla kobiet depilacja jest wymogiem higienicznym i estetycznym. Nikt już sobie nie wyobraża, by uznać za atrakcyjną kobietę, która nie depiluje nóg i pach. Pół biedy zimą, ale latem… depilacja jest obowiązkowa.

Nikogo to nie dziwi i nikt się nie oburza. Depilatory i kremy do depilacji są składnikiem oferty wielu sklepów. Zarówno tych tradycyjnych, jak i internetowych.

Czas prób i błędów

W ciągu tych kilku lat, zmieniły się również metody. Obecnie depilacja wygląda już inaczej niż pięć, z zupełnie odmiennie niż dziesięć lat temu. Na początku jedynej dostępnej wiedzy dostarczały pisma kobiece. Tu znowu warto przypomnieć sobie, iż kilkanaście lat temu, internet nie był dobrem powszechnym w naszym kraju. Nikt wtedy nie wpisywał w wyszukiwarce terminu „depilacja”, a nawet jeśli ktoś to zrobił, to pewnie nic nie znalazł.

Oto więc prasa kobieca i pierwsze nieśmiałe artykuły z poradami. Na pierwszy plan wysuwała się depilacja woskiem, a potem przywieziono z krajów Wschodu także metodę depilacji pastą cukrową. Jednak w domowym zaciszu depilacja wyglądała inaczej. Ileż to pań wykorzystywało męskie przyrządy do golenia. Golarki ręczne i elektryczne oraz kremy do golenia. Już nie będę się rozwodził na tym, jak często z tego powodu dochodziło do domowych kłótni. Może nie powinno się o tym pisać, ale fakty pozostają faktami.

Wszystkie te sposoby miały jedną wspólną cechę. W każdym wypadku depilacja kojarzyła się bólem. Wszelkie powiązania skojarzeniowe wyrzeczeń z dbałością o urodę, sprawdzały się w tym wypadku w 100%. Nic dziwnego, że bardziej wojownicze panie o nastawieniu feministycznym, miały swoje własne zdanie o tym, jak to depilacja została im narzucona przez egoistycznych mężczyzn.

Kto właściwie zawinił?

Przyznam, że nie wiem czyj to był pomysł i czyje preferencje. Kto właściwie sprawił, że depilacja stała się tak popularna? Kobiety, czy mężczyźni. Starając się być w miarę obiektywnym, myślę, że „zawinił” tutaj kult młodości. Nie da się ukryć, że depilacja nieco lat odejmuje. Można też podejrzewać w jakimś stopniu kreatorów mody. Nie przypisujmy im jednak zbyt wiele.

Czy to tylko kwestia gustu, czy może jednak należy szukać głębiej? Może istnieją jakieś praktyczne uzasadnienia, które sprawiły, że depilacja ma dziś ustaloną pozycję? Obawiam się, że szukanie takich przyczyn jest skazane na porażkę. Wszystkie teorie próbujące stworzyć taką nadbudowę ideologiczną, wyglądają na bardzo naciągane.

Za piękne uchodzi nie to co wyjątkowe, ale raczej to, co znane i powszechne. Najczęściej to powszechna praktyka kształtuje nasze gusty. Dziś mnie, jako mężczyźnie, podobają się wydepilowane kobiece nogi. Uznaję więc, że depilacja jest czymś dobrym i pożądanym. Jest tak dlatego, że do takich kanonów urody się przyzwyczaiłem. Gdyby depilacja nie zdobyła sobie takiej pozycji, jaką ma obecnie, być może mój gust byłby całkowicie odmienny. Nie dotyczy to tylko mnie, ale w równym stopniu większości mężczyzn. Podobnie obecnie reagują kobiety.

Czas luksusu i wygody

Teraz już depilacja nie kojarzy się z bólem i wygląda też całkiem inaczej niż kiedyś. Fakt, że stare metody są jeszcze gdzie nigdzie stosowane. Prawdą jest również, że czasem nawet najnowszy depilator może sprawić trochę bólu. Jest jednak poważna różnica i poziom tego bólu jest nieporównywalny.

Z racji, że depilacja jest tak powszechna, produkuje się coraz lepsze depilatory. Nie tylko mechaniczne, bo coraz bardziej upowszechniają się też urządzenia laserowe. Może dla sporej liczby pań, taka depilacja laserem to jeszcze nadmierny wydatek i luksus, ale i to się zmienia. Coraz bardziej cenimy wygodę, a na pewno tak przeprowadzona depilacja ją daję. Daje też lepsze efekty i trwałość. Z czasem obniżają się ceny i teraz można już kupić sobie urządzenie do domu, choć do niedawna trzeba było iść na zabieg do kosmetyczki.

Konkurencja i walka o klienta (albo raczej o klientki) nabrała na sile, a to również przekłada się na większą możliwość wyboru. Teraz depilacja stała się niemal wygodna, a każdym razie daleko jej do brutalnych metod z przed kilkunastu lat.

4,75_S

Długość strojów a depilacja

środa, Kwiecień 7th, 2010

Wizyta w muzeum rybołówstwa

Nie będę chyba nazbyt daleki od prawdy, gdy stwierdzę, że popularność jaką zdobywa sobie depilacja w danej epoce, jest uzależniona i wprost proporcjonalna do długości odzienia. Innymi słowy, im ubrania są krótsze i więcej odsłaniają, tym bardziej depilacja staje się powszechna.

Kilka lat temu wypoczywałem w Świnoujściu. Jako, że nie jestem osobą, która wypoczynek kojarzy tylko z plażą i piwem, zwiedzałem też wszystko co w danym rejonie zwiedzić się dało i wzbudzało moje zainteresowanie. Dzięki temu trafiłem do muzeum rybołówstwa, które znajduje się w centrum miasta, stosunkowo niedaleko od przeprawy promem.

Teraz, gdy interesuje mnie także depilacja, a nie tylko muzea i zabytki, przypomniałem sobie o tej wizycie. Otóż w jednej z sal były zgromadzone fotografie z pobliskich plaż. Jednak zrobiono je jeszcze w okresie przedwojennym. Stroje plażowiczów wyglądały zupełnie inaczej niż nam współczesne. Były, jak się to czasem określa, solidnie zabudowane, czyli odsłaniały niewiele lub prawie nic. Nic dziwnego, że wtedy depilacja nie cieszyła się popularnością lub, co bardziej prawdopodobne, nie była w naszym kraju znana zupełnie.

Współczesna plaża

Jakże odmiennie przedstawiają się pod tym względem widoki na współczesnym piaskach nadmorskich. Stroje są tak skąpe, że niewiele pozostawiają wyobraźni i domyślności obserwatora. W takim stroju, rzecz jasna, depilacja jest obowiązkowa. Nie po to kupuje się znikomy strój kąpielowy, by przyciągać wzrok… owłosionymi nogami lub pachami.

Obserwacja nie dotyczy już tylko pań. Wprawdzie ciągle jeszcze depilacja pozostaje ich domeną, ale… Skoro już ćwiczy się na siłowni i z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień, z miesiąca na miesiąc, wylewa się litry potu i przerzuca tony stali, to wypadałoby, aby muskularnej klatki piersiowej nie przesłaniały włosy. Tak oto depilacja zaczyna przyciągać również panów!

Fakt, że nie każdy ćwiczy, a i nie każdemu mężczyźnie depilacja trafia do przekonania, ale coraz częściej się nią interesują. Dla kobiet wymogi estetyczne w tym względzie są nieubłagane.

Spojrzenie na ulicę

Nie tylko plaża sprawia, że depilacja jest tak powszechna. W przeciągu ostatnich kilkudziesięciu lat znacznie zmniejszyła się dopuszczalna długość sukienek i spódniczek. Nikt już nie pamięta czasów, w których pokazanie przez damę kostki było już aktem niemal nieprzyzwoitym. Potem powoli, powoli długość się zmniejszała i odkryta łydka stała się już normą. Dziś panuje spora dowolność, ale nierzadko można odnieść wrażenie, że spódniczka została zredukowana do jakiegoś symbolicznego paska. Widać teraz nie tylko łydkę, ale całe udo. W tej sytuacji trudno się dziwić, że depilacja jest obowiązkowym rytuałem dla wszystkich kobiet niemal bez żadnych ograniczeń wiekowych. Podobnie można pisać na temat bluzek, które też zakrywają coraz mniej. Z tego powodu depilacja pod pachami również jest powszechną normą.

Depilacja w Starożytności

Chciałbym moje rozumowanie uczynić jeszcze bardziej wiarygodnym i dlatego cofnę się w czasie nieco bardziej. Już nie tylko do okresu międzywojennego. Pozwólmy sobie na małą wycieczkę w Starożytność.

W kwestii stroju i ciała w ogóle, panowała wówczas większa swoboda niż miało to miejsce w Europie w wiekach późniejszych. Kobiety chodziły nierzadko w strojach dość kusych i widok ich odsłoniętych nóg nie był niczym nadzwyczajnym. Nic więc dziwnego, że już wtedy depilacja była dość powszechna. Wprawdzie tylko pośród arystokracji, ale takie były realia epoki. Starożytne Egipcjanki usuwały owłosienie za pomocą specjalnych nożyków wykonanych z brązu. Natomiast w starożytnym Rzymie depilacja polegała na wyrywaniu włosków za pomocą dwóch złączonych muszli.

Obie te metody mogą dziś wywoływać dreszcze, ale wcale nie jest im tak daleko do współczesnych depilatorów. Jednak moją rolą nie było zgłębianie samych metod, a raczej wskazanie na związek, jaki ma depilacja z długością ubrań. Bowiem, gdy nadeszły czasy Średniowiecza i długich sukien, depilacja prawie całkowicie zanikła na długie stulecia.

Islam – specyficzny wyjątek

Byłbym nieuczciwy, gdybym nie wspomniał o pewnym odstępstwie od tej reguły. Z odstępstwem tym możemy się spotkać w Islamie. Tam przez wieki kobiety były zobowiązane do chodzenia w bardzo szczelnych strojach i na ulicy nie pokazywały nic ze swoich atrybutów urody. Wyjątek stanowiły tancerki i może właśnie dlatego, przez te wieki i pomimo obostrzeń w zakresie ubioru, została wypracowana depilacja za pomocą pasty cukrowej. Jej tajniki przekazują starsze kobiety dorastającym dziewczynom. Tak oto, pomimo wydawałoby się niesprzyjających warunków, depilacja stała się niezwykle popularna. Mam jednak nadzieję, że ten wyjątek nie osłabi siły moich wcześniejszych argumentów.

4,73_S